sobota, 11 kwietnia 2015

GLINKA MAROKAŃSKA-WARTA POLECENIA???

Hej kochane!!! Od jakiegoś czasu uwielbiam się z wszelkimi glinkami, Biała, różowa, szara....Lecz zawsze glinki miałam już jako gotowce-tą musiałam wymieszać z wodą. Jak spisała się u mnie??


INFORMACJE NA TEMAT GLINKI MAROKAŃSKIEJ 
 Glinka Marokańska Synesis to doskonała glinka mineralna, która wykazuje działanie silnie oczyszczające i wygładzające. Glinka działa niezwykle aktywnie, ponieważ zawiera idealnie skomponowane składniki pochodzenia wulkanicznego, takie jak: krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia.
Polecana dla osób z cerą przede wszystkim mieszaną, tłustą oraz trądzikową 
 ponieważ doskonale usuwa sebum z powierzchni skóry, przy czym nie powoduje uczucia wysuszenia i podrażnienia. Skóra jest wyjątkowo oczyszczona, wygładzona, matowa, a cera wygląda zdrowo. Maska jest doskonała zarówno dla młodych Klientek, które mają problemy z przetłuszczającą się cerą i skłonnością do wyprysków, jak i dla dojrzałych Pań, które szukają efektu liftingu.





JAKIE JA ODNIOSŁAM WRAŻENIE??
Jeżeli chodzi o jej przygotowanie to nie do końca wiedziałam jak się za to zabrać gdyż opis przygotowania 1:1 wiele mi nie pomógł...Lecz dopiero po zasięgnięciu informacji z internetu oraz po własnych domysłach dolewałam po troszku wody i mieszałam ją palcem -gniotąc przy tym jej kawałeczki.
 Zrobiłam Ją sobie troszkę gęściejszą by mi nie spływała z twarzy.   


 

Następnie nałożyłam glinkę na twarz i trzymałam ją około 10 min. Niestety-odczuwałam bardzo duże ściąganie oraz pieczenie. Dopiero na internecie wyczytałam że wymieszana z olejkami zamiast wody nie powoduje ściągnięcia..Zmycie jej z twarzy było tragiczne!Zajęło mi to ok 20 min a i tak jeszcze miejscami byłam nie domyta...Ale wiem że ze zmywaniem glinek bywa różnie więc bardzo mnie to nie przeraziło.


Ale czy pojawiły się jakieś efekty??? 
Zadaniem maseczki jest zwężenie porów- które zauważyłam.Pory stały się mniej widoczne,lecz przy tym nie były zatkane.Kolejnym jej plusem jest wygładzenie, rozjaśnienie oraz wyrównanie kolorytu skóry.Pomaga w walce z niedoskonałościami oraz zaskórnikami.

PODSUMOWANIE:Maseczka fajnie działa lecz mnie przez ściągnięcie oraz tak uporczywe zmywanie niestety od siebie odrzuca...Jestem raczej zwolenniczką gotowców które są wymieszane w odpowiedniej proporcji. 

27 komentarzy:

  1. Ze wzgledu na moje lenistwo rzadko kupuje takie secyfiki - gotowce mi wystarczaja ;)

    visit me soon on
    http://pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Również lubię glinki :-) Wygląda jak rozpuszczone lody czekoladowe... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie stosowałam jeszcze ani jednaj glinki,a chyba powinnam zacząć bo moja skóra byłaby mi za to wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że jak raz spróbujesz to i Ty się w nich zakochasz :)

      Usuń
  4. Glinki są świetne. Twoja może nie wygląda ciekawie i ciężko się zmywa, ale działa, a przecież o to chodzi. Jak to się mówi, chcesz być piękna to cierp. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!To samo powiedziałam sobie jak zobaczyłam że działa ;)

      Usuń
  5. Ostatnio miałam okazję wypróbować białą glinkę, do wymieszania z wodą. Nie miałam problemu ; )) Są świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba jednak będę wierna gotowcom ;)

      Usuń
  6. A ja tam lubię glinki i dobrze się u mnie zmywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z gotowymi glinkami nie mam problemu ale ta mi stawiała opór ;)- następnym razem wymieszam ją z olejkiem to może pójdzie łatwiej :)

      Usuń
  7. Wypróbowałabym jakąś glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. musze wyprobowac uwielbiam wszelkiego rodzaju mazidla :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe a nie mówiłam że zmywa się ją koszmarnie ;( ale to fakt działa :) Mi zostało jej jeszcze na ok 3 użycia :D miałaś czerwoną buzie po zmyciu ? Ja tak mam ok godziny może dwóch że wyglądam jak burak ;p haha :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja również wolę gotowe produkty, najzwyczajniej w świecie nie chce mi się bawić w przygotowywanie od podstaw :D

    OdpowiedzUsuń
  11. oj ja też nie lubię jak nie mogę zmyć maseczki ;/ miałam podobną glinkę i dla mnie była ok ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. ja obecnie używam glinki zielonej, też trudno zmyć, ale i tak ją lubię :)
    Pozdrawiam
    kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie przyciąga mnie, wolę gotowce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubię mieszać swoje maseczki :) właśnie jedną taką mam teraz na twarzy :D zdecydowanie najczęściej sięgam po glinkę zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zawsze waham się przy kupnie glinki i w końcu żadnej nie kupuje ale z chęcią wypróbuję tą jeśli wygładza i pomaga w walce z niedoskonałościami, ale jednak chyba pierw postawie na gotowca, choć mieszanie jej własnoręcznie nie odraża mnie zbytnio. :)
    co powiesz na wspólną obserwacje? :) daj znać u mnie :)
    pozdrawiam :)
    http://kisieelqowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe :) Coś zupełnie innego, niż te gotowce w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy produkt : ) . Pozdrawiam !

    Bardzo proszę o kliknięcie w link bluzki w najnowszym poście - lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi by się nie chciałop w to bawić :p Wole już gotową, zresztą często dostaję uczulenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie maseczki :)
    http://kosmetykofanki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie maseczki ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy dodany przez was komentarz, to motywacja dla mnie do dalszego działania:)Dziękuję i zobowiązuje się zrewanżować tym samym jeśli tylko o tym będzie wspomniane:)

Każda obserwacja jest dla mnie bardzo dużą radością:D