Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lipca 2015

Tatrzańskie wspomnienia urlopowe cz.2

Cześć kochane!!! Jak mówiłam każdego tygodnia będzie pojawiał się post z urlopu W Tatrach. Dzień drugi był dniem gdy chcieliśmy wrócić na górę którą darzymy olbrzymim sentymentem gdyż była to góra pierwsza licząca ponad 2000mnpm. Ale i Nie tylko dlatego.... niestety to nie w tym poście. 2 dnia doszliśmy tylko na dolinę 5 stawów gdyż pogoda pokrzyżowała nasze plany i trzeba było wrócić . Lecz Szpiglasowy Wierch zdobyty został i tak lecz dnia 4 ;) Dziś parę zdjęć z doliny 5 stawów .






 Pierwszy raz idąc na Dolinę pięciu stawów myślałam że to droga prosta-no w końcu to Dolina!!! Ale jakoś jednak przecież trzeba wejsc w tą dolinę . Wcześniejszych lat podejście pod wodospad Siklawa to był mój krzyż pański! W tym roku-odwrotnie:) Zostałam nazwana kozicą;) Podążając na Dolinę mijamy również niestety miejscami starsze lasy gdzie większość drze jest suchych lub połamanych.Lecz ogólnie droga jest piękna -cudnie rozwinięta przyroda,piękne widoki oraz potoczki które bardziej słyszymy niż widzimy;)


 I nawet kozica nam się ukazała a co dziwne nawet nie zwracała uwagi na tłumy ludzi tylko zajadała się smakowicie. Podobno jest to wielkie szczęście zobaczyć kozice gdyż jest ich niewiele -nooo my tego szczęścia mamy bardzo dużo! Przy każdym wyjeżdzie widzieliśmy przynajmniej 2-3 razy :)





 I jak widać poniżej pogoda przestała nas rozpieszczać-chmury mgła i okroooopny wiatr!!!W pewnym momencie zaczęło z nieba lecieć coś dziwnego jakby śnieg z deszczem. Zapadła decyzja-wracamy. Szpiglasowi pomachaliśmy i obiecaliśmy że na dniach do niego wrócimy tyle że na jego szczyt:)




Drugi dzień był również dniem pięknym ,pomimo że na dolinie byliśmy już jakieś 8 razy to góry nigdy nie są takie same a trasa wydaje się zawsze jakby innna:)

środa, 8 lipca 2015

Tatrzańskie wspomnienia urlopowe

Hej kochane!!! Obiecałam fotorelacje z urlopu w zakopanym i oto i ona :) raz w tygodniu będę dodawać fotorelacje z każdego dnia jaki spędziłam w naszych pięknych górach! 


  Pierwszego dnia Ruszyliśmy z parkingu KIRY zielonym szlakiem w stronę jaskini Mroźnej. Muszę przyznać się że była to moja pierwsza jaskinia i jestem z niej na prawdę zadowolona :) Jest pięknie oświetlona dzięki czemu widoczności jest niesamowita!Po drodze czekają nas piękne widoki a trasa przed skręceniem na podejście pod jaskinie jest na prawdę bardzo łagodna - idealna na spacer :) Dopiero po zejściu na szlak czarny mamy dosyć męczące podejście pod górkę . Lecz tą trasą nie idzie się długo ( ok 40 min) a widoki są tak piękne że zmęczenie jest nawet nie odczuwalne. Jaskinia Mroźna jest czymś co warto zobaczyć.Odczucie jakby wejść w głąb ziemi co i tak przewyższyło całkowicie moje odczucia. Chwilami jest pod górkę,ciasno,trzeba się czołgać . Lecz to wszystko właśnie podobało mi się najbardziej. Po drodzę widzimy wiele szczelin których głębokość jest nie do opisania





Po wyjściu z jaskini w dół prowadzą nas drewniane schodki początkowo  co jest najlepszym tam rozwiązaniem gdyż trasa jest dość stroma. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy jaskinie zwiedzić rodzinnie-razem z dziećmi. Jako że jaskinia ta podobała mi się bardzo zapragnęło mi sie czegoś jeszcze-a to już był błąd ;) Jaskinia Raptowicka. Do której trasa prowadzi dosyć stromo początkowo nie wydaje się straszna lecz samo podejście do jaskini prowadzi po stromej ścianie z bardzo śliskiej skały przy czym łańcuchy na wiele nię nie zdały . Przy wejściu wielkiego problemu nie miałam ale zejscie....ojjjj miałam swój kryzys ;)







 Dalej już nie chcąc więcej atrakcji poszliśmy prosto do schroniska na Hali Ornak gdzie ukazała się naszym oczętom ONA. Mój punkt westchniej i cel na następny wyjazd a mianowicie mowa o górze o nazwie BYSTRA . Tak piękna że aż dech zapiera!!! Jest to góra po stronie Słowackiej ale wiem że ją zdobędę:)


Pierwszy dzień był dniem na rozruszanie mięśni . Ale to co zobaczyłam zostanie na długo w mej pamięci:)