czwartek, 20 kwietnia 2017

W drodze po Marzenia!!!

Hej hej hej! 

nie było mnie tu znów maseeee czasu . Ale moje życie nabrało takiego obrotu i takiego tempa że siegając głębiej pamięci aż sama jestem w szoku ile się pozmieniało .Ale w tym najpiękniejsze jest to że sięgnełam w strone marzeń . Bo od czego są marzenia jak nie od spełniania ich?


Od czego zacząć? co było jako pierwsze?hmmm....Zrobienie porządku w liście "znajomych,i przyjaciół" W końcu nadszedł czas że człowiek nie bał się powiedzieć co myśli, nie bał się wypiąć tyłka na tych co za tym tyłkiem lubili obgadywać, na tych co uwielbiali podcinać skrzydła. Czasem bronimy takiej osoby na wszelkie sposoby, pomimo że wszyscy mówią ze kopie pode mną dołki-nie wierzyłam. Ale nadszedł czas by spojrzeć prawdzie prosto w oczy. otworzyć oczy na to na co miało się je zamknięte. Ze ta prawda była bolesna-nie zaprzeczę. ale po co nam przyjaciele dla których jesteśmy niczym papieros ? że gdy przestaje być potrzebny to walną nim o ziemie i jeszcze zdeptają?? czas dorosnąć i powiedzieć DOŚĆ!

Co było kolejne ? Zmiana pracy! I tu powiedziałam sobie dość wykorzystywania .....a było tam nie małe. I życie staneło na głowie całkowicie :D człowiek wraca tak padnięty że zapomina jak się nazywa....szybkie piwko o północy i do spania.Ale tu przynajmniej warunki są normalne i wiem za co pracuje :)

A kolejne marzenie jakie spełniłam? które jeszcze nie jest w pełni spełnione ale jest w trakcie realizacji....Od zawsze marzyła mi się domowa mała hodowla kotów MAINE COON. wydawało by sie że to żaden problem;jedziemy do hodowli bierzemy kociaka i po sprawie....Ale i tu apeluje do Was -nie bierzcie kotów z podejrzanych hodowli , poczytajcie o rodowodach , bo bardzo łatwo jest teraz naciąć się na pseudo hodowle. i NIGDY ale to NIGDY nie kupujcie kociaków,psów ani nic bez rodowodu! to jest przestępstwem. I mkoże jest taniej o 500-1000 zł ale najczęściej w takich miejscach zwierzaki są traktowane tylko jak maszynka do zarabiania pieniędzy.


 Ja bardzo długo szukałam moich kociaków i odpowiednich hodowli , a przede wszystkim PRAWDZIWYCH RODOWODÓW .Nacielismy sie na sporą ilosc hodowli gdzie był rodowód ale tyle warty co nic ;) nie uznawany nigdzie. Ale to przez prawo zabraniające rozmnażania zwierząt bez rodowodu.Otwarły się organizacje które nawet zwykłemu kundelkowi wynajdą jakiś rodowód-i znow znalezli haczyk jak można zarobić. I w końcu udało sie znaleźć moje wymarzone kociaki. Ich usposobienie -takie jak chciałam. ALe to jeszcze dłuuuga droga. Bo czekają nas wystawy by osiągnąć tytuły i by dostały zgode na bycie kotem hodowlanym. I oczywiście mamy czas by wszystko przygotować . Doszkolić się .A przede wszystkim zdecydować czy aby na pewno jesteśmy gotowi na tak duży i poważny krok jak hodowla.

kolejnym krokiem było wynajęcie mieszkania. Tyle mieszkań co oglądaliśmy to głowa mała. I w końcu zdecydowaliśmy sie na jedno-czy tu pozostaniemy ? się okaże bo to nie pełnia mych marzeń i podczas mieszkania wyszło parę minusów tu które bardzo się mi nie podobają. Ale jak sobie pomyśle że miałabym od nowa to pakować,i rozkładać.....oooo ZGROZOOOO!!!!
Teraz jeszcze została zmiana auta.....i od szukania tego co MI się spodoba-to nie takie proste :D zarys jak powinno wyglądać mam ale w każdym czegoś brak :D

Potem jeszcze doszły problemy zdrowotne, wykryte guzki , biopsja , i nerwy co wykaże .... na szczęscie większość jest nie groźna......jeden jest tylko konieczny do monitorowania częstego.....no i leki do końca życia. dużo Nas to zdrowia kosztowało. I nadal kosztuje bo boimy sie że guzek się uaktywni.

To tylko część rzeczy jakie się działy ale cięzko to wszystko opisać .....Dzis własciwie dopiero znalazłam taki czas że wszystko ALE NAPRAWDE WSZYSTKO mam ogarnięte . i na spokojnie siadłam z kawka.
Czy będę się tu pojawiać ?nie wiemm na ile czas pozwoli ....bo dom,koty, praca pochłania 99% mego czasu . Na jakiej zasadzie będzie blog? na pewno luźnym, recenzje i wszystko o czym będę miała ochote pisać . Jak często? nie wiem :) na ile czas pozwoli :)
A teraz wrzucę pare zdjęć :D


 AAAA i nasuneło mi się coś tez istotnego. Zdjęcie na którym karmie z butelki kociego oseska. Jeszcze w miedzy tym wszystkim wpadła mi opieka nad 5 kocimi oseskami których matka zginęła pod kołami samochodu :( ojjjj to była cięzka praca-karmienie co dwie godziny dzien i noc, masaże . Niestety-tylko jednego udało sie odratować :( reszta była zbyt slaba :( ale jeden przezył i znalazłam mu dom :)

A teraz kochane miłego dnia !czas spadać do pracy-o zgrozo ;)
nie wiem czy któraś to przeczyta-ale co tam :D













wtorek, 25 października 2016

KAILAS-Z SERII CHCESZ BYĆ PIĘKNA TO.....

Hej kochane! Siedze w pracy z kubkiem kawki i zerkam przez okno gdzie w koncu jest PIĘKNA ZŁOTA JESIEŃ! Słoneczko-jak ja się za nim stęskniłam!!
A teraz przejdzmy do dokończenia zdania z tytułu postu

Chcesz być piękna to.... SIĘGNIJ PO KAILAS!!

Czym właściwie jest KAILAS? Jest to Ajurwedyjski krem z himalajskich ziół -na problemy skórne.
Krem ten jest w 100% naturalny -jego skład zawiera potężną dawke ziół o działaniu przeciwzapalnym ,antybakteryjnym oraz przyspieszających gojenie.

Co znajdziemy w składzie?
Pierwsze po otwarciu ukazuje sie nam woda wapienna-która sprawdza sie w leczeniu trądziku jak i dziala lagodząco po oparzeniach.
Buzdyganek naziemny antyoksydant regenerujący skórę-tez znajdzie sie w składzie
Znajdziemy również kamfore z Borneo-w stanach zapalnych skóry sprawdza się rewelacyjnie!Jest tez olej kokosowy, sandałowy, miodła indyjska. Skład jest faktycznie niczym wisienka na torcie!

Krem leczy trądzik,stany zapalne skóry, zaczerwienienia, łuszczyce, zmniejsza przetluszczanie się skóry.

Konsystencja jest zbita, gęsta- jedynie co to oddziela się woda wapienna -ale tak ma być. O czym na opakowaniu nas informuje producent. Jesli chodzi o zapach-początki sąciężkie-zapach intensywny, dla mnie drażliwy, ale idIe przywyknąć.

Znacie??jak sprawdził się u Was???:)

piątek, 21 października 2016

Czas jesiennej depresji...

Hej kochane! Nie bylo mnie tu tyle czasu...znów...ale niestety zdrowie mpcno mi dawało popalić. Strach, nerwy...A wtedy ciężko pisać recenzje, zajmować sie tym czy kosmetyk sie sprawdza. Uzywa sie wszystko mechanicznie.... I z kazdym dniem bylo ciezej wrócic. Jeszcze przeprowadzka, zawirowania inne w zyciu i przepadłam....

Jak radzicie sobie z nasza piękną jesienią??? Ja marnie :( ale ratuje sie jak mogę....
 Dni coraz krótsze, temperatura coraz nizsza a słońce??jakby sie pogniewało i poszło w diabli.

Pomimo wszystko -aktywny tryb prowadzę nadal . W końcu moje dwa psiaki motywują nas do spacerów. I wiecie co ? Wyjście we dwoje (+dwa psiaki) naprawde poprawia nastroj ! Nigdzie mi sie taknie rozmawia jak spacerując, czy siedząc gdzies na polance.
Jesień mimo wszystko ma cos w sobie.

Po powrocie kakao i jakis film.Jestem zmarzluch okropny wiec wtulam sie w mojego chłopaka i dopiero zaczyna być ciepło.

Jak wy spędzacie jesień??? Jakie są Wasze sposoby??
Jest tu jeszcze w ogole ktoś?

piątek, 27 maja 2016

Bo jak szaleć to na maxa!-21.05.16r Spotkanie blogerek/grill/ Alfa club

Hej kochane! Zazwyczaj nie szaleje, zazwyczaj jestem osobą wolącą siedzieć w domu.... Ale jak już pójdę-to do rana . Ale przecież żyjemy tylko raz i fajnie będzie móc na starość wspominać . Ale tyle się działo tej soboty co chyba nigdy :D


Po pracy pojechałam na spotkanie blogerek organizowane przez moją kochaną Ewelinę (Wariatka-mało powiedziane)jej blog >>>KLIK<<< z moją małą pomocą. Większość paczek jest jej zasługą :) Spotkanie odbyło się w restauracji "u Włocha"
Spotkanie przebiegło bardzo sympatycznie-trochę śmiechu ,gadaniny o kosmetykach. Była też przedstawicielka firmy Mery Key która opowiedziała nam troszkę o tej firmie jak i zrobiła zabieg na dłonie.  Odbyła się również licytacja -losowanie . Pieniążki jakie zostały zebrane były przeznaczone na karmę psiaków ze schroniska. Post z upominkami będzie następnym razem ;) tak samo jak i blakat :)





Niestety dwie dziewczyny w ostatnim momencie się wykruszyły przez co paczuszki zostały rozebrane na czynniki pierwsze i część poszła na licytacje a część została dołożona do paczuszek dziewczyn jakie były.



Była kawa, piwo herbatka.... no i co? Muszę troszkę ponarzekać. Do kawy się nie doczepie-była pyszna ale.... potem chciałam małe piwo-NIE MA. okkk.... chciałam żurawinówke z sokiem bananowym-NIE MA ANI TEGO ANI TEGO. Irytacja wzrasta..... Musiałam się zadowolić wiśniówką z sokiem pomarańczowym. Ale to o nic nie chodzi. Na wstepie byłyśmy już nie miło zaskoczone jako że właściciel zaznaczył sobie że każda z nas ma wydać po 35zł. Wszystko nic-jak mam wydać to chyba musi być na co-prawda??
Dziewczyny się rozeszły normalnie....A my z Ewelą jakby to powiedzieć-zbiegłyśmy z miejsca zbrodni udając że idziemy po kolejne paczki :D
Jako że to była sobota spotkanie trwało 2 godziny-każda miała plany weekendowe. Ja dzięki Ewelinie również.


Po spotkaniu pojechałyśmy na grilla na działkę jej mamy. Było jej rodzeństwo,jej mąż, Syn męża i oczywiście jej mama. Czyli towarzystwo dobrze mi znane i lubiane. Przez co nikt nie czuł się nieswojo i wygłupów końca nie było. Oczywiście grill , alkohol, śmiechy, żarty. Pragnę podkreślić że jestem osobą nie pijącą-mnie z alko zobaczyć to baaaardzo rzadki widok.....alle jak już imprezuje to na maaaxaa.....No właśnie.......i takim to sposobem oczywiście tak mi jak i Eweli alko było mało i trzeba było młodych(pełnoletnich!) gnać dwa razy do sklepu .










Oczywiście jak to pod wpływem-było nam mało. Zapragnęło się nam dyskoteki-A JAKŻE BY!! :D Ewelina uprosiła męża i hejaaa do domku się ogarnąć i przebrać( na co wiele czasu nie miałam bo po 15 min już na mnie krzyczeli żebym złaziła) Na dyskotece nie byłam od wieków. I aż normalnie nie szło się wczuć w rytm muzyki ale jakoś to poszło. Może przez alko?? Jest taka opcja bo piłyśmy wszysko hehe malibu, wiśniówkę , wódka, piwo, whisky .....i chyyyba tyle :D o godzinie przed 4 nad ranem byłam w domu










Wiecie co??? już wiem dlaczego nie pije. W niedziele sobie o tym przypomniałam :D kiedy nie byłam w stanie wstać z łóżka :D ALe na szczęście moja rodzinka skakała koło mnie jak koło jajka :D Bo ja na kacu??? Częściej widzi się spadającą gwiazde jak mnie na kacu :D


Wiecie co??? dawno się tak nie bawiłam :D mam nadzieje że zdjęciami Was nie zanudziłam!



środa, 18 maja 2016

VELLIE COSMETICS-KOZIE MLEKO SZAMPON+ODŻYWKA

Hej kochane! Moje włosy to zmora-ale o tym wspominałam już wielokrotnie. Czasem mam ochotę obciąć je do łysa i mieć spokój. Ale jednak nie umiałabym mieć krótkich włosów .  Muszę więc jakoś radzić sobie z ich ujarzmieniem. Z Firmą VELLIE spotykam się po raz pierwszy.Czy okazała się pomocna??



 Seria ta jest przeznaczona do włosów zniszczonych, pozbawionych blasku, wymagających szybkiej i trwałej regeneracji.Czyli idealny Duet dla mnie ! Pomimo różnicy w pojemności widzę po zużyciu że denko nastąpi w jednym momencie.


SZAMPON ma bardzo przyjemną ,kremową konsystencję. Zapach jak dla mnie fantastyczny! Ciężko mi go do czegoś określić . Jest na pewno świeży i nie czuć go chemia . Pieni się bardzo dobrze co zapewne jest zasługą SLS . Pomimo jego obecności w składzie,krzywda mojej czuprynce się nie stała żadna . Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Dodatkowo mogę powiedzieć nawet że stan skóry głowy się poprawił. Wydajność szamponu jest zaskakująco dobra. Naprawdę niewielka jego ilość wystarcza mi na umycie włosów a mam je dosyć długie.


ODZYWKA: Zapach również przyjemny, świeży. Utrzymuje się on chwile na włosach. I wcale bym się nie pogniewała gdyby utrzymywał się 2 razy dłużej -lubię ten zapach. Lubie go czuć przy poruszaniu głową . Odżywkę pozostawiamy na włosach na 3-4 min i obficie spłukujemy . I co dobrego wnosi? Na pewno włosy bez trudu rozczesuje, dodatkowo po zastosowaniu odżywki są one gładkie i miękkie . Widać że seria ta dostarcza im nawilżenia jakiego potrzebują.


 Jak dla mnie-duet IDEALNY. Szampon idealnie oczyszcza i przy tym nie podrażnia i nie przesusza. Odżywka nawilża i sprawia że włosy są gładkie i "grzeczne" przy układaniu. Ja jednak najbardziej cieszę się z tego że duet ten sprawia że czupryna i puszenie zmniejsza się o jakieś 60 % . Jest to bardzo zadowalający wynik bo do tego czasu udało mi się znaleźć tylko jedną maskę do włosów która by temu podołała,


V.LABORATORIES oferuje nam również wiele innych ciekawych szamponów jak i kremów czy też żeli pod prysznic. Każda znajdzie coś dla Siebie;)