środa, 14 listopada 2018

REVOLUTION SHIMMER BRICK ROSE GOLD

Witajcie!
Podobno kobiete na pierwszą randkę najlepiej jest wziąść na basen....no może i coś w tym jest. Kosmetyczny rynek pęka w szwach od kosmetyków mających na celu poprawić naszą urodę. Dziś przychodzę do was z ROZŚWIETLACZEM od MAKEUP REVOLUTION. Wielofunkcyjność kosmetyku zachwyca! Możemy zastosować go do rozświetlenia kości policzkowych, łuku kupidyna, łuku brwiowego, czy też do wewnętrznej strony kącików oczu . Sprawdzi się również jak zwykłe cienie do oczu. 



Zwykłe proste opakowanie z przeżroczystym wieczkiem. dzięki czemu bez otwierania widzimy odcienie jakie się w nim kryją. W małym kwadraciku kryje się aż 5 różnych odcieni. Jest to połączenie różu, bronzera oraz rozświetlacza. 



Produkty nie pozostawiają po sobie nieprzyjemnych smug ani plam., bardzo dobrze się rozcierają. Każdy z nich pozostawia na twarzy taflę, w której zatopione są drobiny odbijające światło. Poszczególne odcienie można stosować samodzielnie lub łączyć ze sobą.


Spory plus za doskonałą pigmentacje. Ja używam go do rozświetlenia kości policzkowych, ale również użyłam jako cienie do powiek. Cienie utrzymały się cały pracowity dzień, nie rolowały się i nie zbierały w rowkach oczu. Co ważne również w tego typu kosmetyków -nie osypują się ! 
Dają ładny naturalny efekt który nie jest przesadzony :) 


wtorek, 13 listopada 2018

DEO ATOMIZER -LILIA WODNA-CD

Witajcie!Na początku zaintrygowało mnie czym w ogóle jest deo atomizer . A odpowiedz była bardzo prosta-jest to zwykły dezodorant w innym-lepszym opakowaniu.Ja osobiscie za zwykłymi dezodorantami nie przepadam. A jak jest z tym?



Dezodorant jest zamknięty w szklanym,75ml. opakowaniu..atomizer spełnia swe zadanie i działa bez zarzutów.Przyznam szczerze że zaskoczona jestem tym opakowaniem-w pierwszej chwili myślałam że jest to perfumowana mgiełka do ciała.

Zapach ma przyjemny,Jest kwiatowy i bardzo kobiecy. Jednak trzeba uważac z aplikowaną ilością gdyż przy większej ilości zapach staje się mdły i przypomina perfumy starszych pań ;) Zdecydowanie odradzam z przesadzaniem tym bardziej że zapach pewien czas się utrzymuję zarówno na ubraniu jak i na skórze.

Produkt szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Nie polecam jednak go po depilacji gdyż w składzie znajdziemy alkohol który może podrażnić delikatną skórę . ale wiele z Was zapewne ucieszy fakt że w składzie nie posiada aluminium.

Dezodorant nie pozostawia białych śladów co jest sporym plusem bo często chodzę w ciemnych ubraniach. Na codzień spisuje się całkiem fajnie ,jednak przy intensywniejszym dniu nie odważyłabym się po niego sięgnąć gdyż nie jest to jednak antyperspirant i nie zatrzymuje potu. Cena również bardzo przyjazna dla naszego portfela :)

poniedziałek, 12 listopada 2018

ANTYOKSYDACYJNY KREM POD OCZY-BANDI

 Witajcie!Jestem tą szczęściarą która nie ma problemu ze zmarszczkami,kurzymi łapkami a jedynie z czym się borykam to z cieniami pod oczami. Jeszcze jednego opakowania kremu nie wykorzystałam a tu proszę!-kolejny wpadł w moje łapki .


Pierwszą rzeczą jaką sobie cenie jest opakowanie .Butelka z pompka typu air-less.Nie musimy bawić się w odkręcanie słoiczków-wystarczy jedno naciśnięcie do wydobycia odpowiedniej ilości kremu. 

Pojemność kremu to 30ml -jak na krem pod oczy jest to bardzo dużo. Pomimo że sobie go nie żałuje i stosuje rano i wieczorem po 3 miesiącach nie zdenkowałam jeszcze pierwszego opakowania.

krem jest praktycznie bezzapachowy,o dosyć gęstej bogatej konsystencji. Polecam go wklepywać nie rozsmarowywać gdyż mogłoby to podrażnić delikatną okolicę oczu.Przez dłuższa chwile czuć jego obecność,-dosyć długo się wchłania. Na wieczór pozwalam sobie na grubszą warstwę a rano by nic nie podziało się z makijażem nakładam go bardzo nie wiele .

Krem świetnie odżywia i napina naszą skórę. Skóra staje się bardziej promienista,nie jest już taka szara. Gdyby nie parafina na 3 miejscu skład byłby wspaniały. Mi ona nie wyrządziła krzywdy ale warto mieć to na uwadzę.Poza tym znajdziemy też glicerynę, masło shea, olej avocado, pantenol, alantoinę, i wiele innych wartościowych składników.



Osobiście polecam-nie wiem jak sprawdzi się u osób których skóra pod oczami jest bardziej wymagająca, Moje mymagania były jedynie by dobrze nawilżył,i dobrze poradził sobie z cieniami pod oczami-za to dostaje mocne 5+

piątek, 9 listopada 2018

REVOLUTION -CREME HIGHLIGHT AND CONTOUR KIT FAIR

Witajcie!Dziś przychodzę do Was z zestawem Od REVOLUTION  do konturowania twarzy na mokro, co prawda konturowanie twarzy nigdy nie było moją mocną stroną ale taki zestaw zachęta do tego by to zmienić :)





Zacznę od tego że Makeup Revolution jak zwykle zachwycił mnie swoim wyglądem.Zestaw prezentuje się pięknie w pudełku ale i po jego wydobyciu. Cielisty kolor ze złotymi dodatkami wygląda bardzo luksusowo i elegancko. Opakowania są solidnie wykonane. Sztyfty wysuwają się jak pomadki .
Podobnie jest z gąbką czy też pędzlem,wszystko wysokiej jakości. Pędzelek jest wykonany z włosia syntetycznego . W dotyku są niesamowicie mieciutkie-aż chce się je używać.Bardzo fajnie rozciera linie namalowane  sztyftami ,nadając naturalne piękne wykończenie.

Gąbeczka ma bardzo fajną fakturę -jest mięciutka,sprężysta i odnosze wrażenie że nie wchłania kosmetyku który ma rozetrzeć-a jak już to naprawde niewielką ilość

Same sztyfty są dosyć zbite ale nia twarde. Rownież nie rozpuszczają się po zetknięciu ze skórą jak niektóre korektory.Bardzo przyjemnie rozprowadzają się na skórze nadając jej naturalny wygląd. Bardzo duży plus za lekkość i naturalność kolorów które w idealny sposób wtapiają się w skórę.

Konturowanie na mokro jest łatwiejszą opcją dla początkujących w tej dziedzinie,nic się nie osypuje i w przyjemny sposób się blenduje kolory ze sobą. Mi konturowanie za pomocą korektorów wychodziło bardzo słabo-nienaturalnie. Tu efekt jest bardzo naturalny. Narazie nie pokaże -jak będe zadowolona ze swoich umiejętności konturowania -zrobie o tym post osobny :)

czwartek, 8 listopada 2018

BIELENDA- MULTIFUNKCYJNE SERUM ZIELONA HERBATA

Witajcie!Jak kiedyś mogło dla mnie nie istnieć tak teraz nie wyobrażam sobie by w pielęgnacji twarzy mogłoby go zabraknąć! Sam krem nie radzi sobie na tyle dobrze by moja skóra miała odpowiednią dawkę nawilżenia. Z pomocą przychodzi serum. W obecnej chwili stosuje BIELENDE MULTIFUNKCYJNE SERUM DO TWARZY-ZIELONA HERBATA.


Pierwsze co mnie urzekło to malutka buteleczka o pojemnosci 15ml,z praktyczną pipetką. Wielkość opakowania jak najbardziej mnie zadawala gdyż lubie testowanie,a długie stosowanie jednego produktu poprostu powoduje że mam przesyt-jak dobry by nie był.Po otwarciu mamy 3 miesiące na zużycie więc nawet to 15ml wydaje się dużo. 


Zakochałam się w zapachu! uwielbiam zapach zielonej herbaty w kosmetyce-w serum tym jest jeszcze coś wyczuwalne,jakby jakiś kwiat. Zapach jest orzeźwiający i swieży ale czuć też nutkę słodyczy. Porównałabym ten zapach do napoju Ice Tea .

Konsystencja jest wodna,lekko oleista. Pomimo że serum samo w sobie jest dosyć tłuste nie pozostawia tłustego czy też lepkiego filmu po sobie. Bardzo szybko się wchłania-zdo cery a co duży plus!

Przy pierwszym kontakcie ze skórą wystąpiło lekkie pieczenie w miejscach drobnych ranek po wypryskach. Na szczęscie przy rozsmarowywaniu znikneło i nie wywołało żadnych podrażnień. Serum stosujemy na noc po oczyszczeniu i stonizowaniu skóry następnie nakładamy swój ulubiony krem. Przy regularnym stosowaniu możemy zauważyć wygładzenie skóry,rozjaśnienie i wyrównanie kolorytu,delikatnie również zmniejsza widoczność porów, przyśpiesza gojenie ranek. Serum to jest przeznaczone do cery mieszanej,tłustej oraz trądzikowej-reguluje w delikatny sposób wydzielanie sebum.

Ogólna ocena na plus. Pamiętajmy że serum ma za zadanie wspomagać procesy jakie zachodzą w naszej skórze a nie czynić cuda :) 

POZDRAWIAM 
INESS!

środa, 7 listopada 2018

BIELENDA-MAKE-UP ACADEMIE-PŁYNNY FLUID Z WITAMINAMI

Witajcie!
Co jest podstawą dobrego fluidu ? co sobie najbardziej cenie? Brak efektu maski,dobre krycie, lekkość -to  są jedne z najważniejszych cech .W drogeriach wybór jest ogromny! I co wybrać ? kiedy wszedzie producent składa tak wiele obietnic?Ja przyznam szczerze że tylko raz w życiu trafiłam na fluid który w 100% spełniał moje oczekiwania i ( o zgrozo!) oczywiście nie jest już dostępny...\tak więc szukam znów swego ideału. Dziś pod lupkę idzie BIELENDA MAKE-UP  ACADEMIE Z WITAMINAMI A+C+E



Forma opakowania jest taka jaką najbardziej lubię. Szklana buteleczka z pompką. Dzięki czemu używanie jest wygodniejsze oraz zachowujemy o wiele więcej higieny wykonując makijaż. Podczas aplikacji wyczuwalny jest perfumowany alkoholowy zapach,który na skórze nie utrzymuje się długo-za co plus Konsystencja zgodna z zapewnieniami producenta-typowy lekki podkład na codzień. Po aplikacji nie czuć że mamy coś na twarzy,nie ściąga skóry,nie podkreśla suchych skórek, w przyjemny sposób się rozprowadza. 


Posiadam kolor nr 1 który jest kolorem natularnym. Niestety ale kolor się utlenia i ciemnieje. Pomimo że nie mam bladej cery wydaje mi się że "0" sprawdziłaby się u mnie lepiej. Dla osób z mocno bladą cerą niestety ale i "0" może okazać się zbyt ciemna.Fluid ten jest o tyle specyficzny że przy samej aplikacji odnoszę wrażenie że nic nie kryje i źle wygląda. Dopiero po chwili gdy wtopi się w skóre daje lepszy efekt. Niestety co do krycia nie spełnił moich oczekiwań i bez korektora się nie obejdzie.


Dużego plusa dostaje za trwałość! Po całym dniu pracy makijaż utrzymał się w super stanie, jedynie nos troszkę świecący-ale przy alergii żaden fluid tego nie wytrzyma ;) Nie wytarł się, nie powstały plamy, nie podkreślił suchych skórek więc osby z suchą cerą będą zadowolone.Nie zapchał.  Dla osob które nie potrzebują mocnego krycia ,nie mają przebarwień ,sprawdzi się idealnie. Dla mnie jest troszkę za słąby.Również w temacie kolorystyki firma powinna troszkę to dopracować.Osoby z bladą cerą nie znajdą dla siebie koloru.

wtorek, 6 listopada 2018

MOLIO CANDLE-RĘCZNIE ROBIONE ŚWIECE

Witajcie!
Czas jesieni kojarzy mi się z kubkiem kakao,kocykiem i dobrą książką. Takie wieczory lubię najbardziej! Oczywiście bez zapachowej świeczki w takie wieczory się nie obejdzie ! Nie tylko robi nastrojowy klimat ale również otula nas swym zapachem. Tym razem relaksuje się przy świeczkach od MOLIO  CANDLE










MOLIO CANDLE to ręcznie wykonane świece sojowe z dodatkiem olejków eterycznych lub zapachowych, zapakowane w piękne fikuśne słoiczki. W ofercie znajdziemy również zapachowe "podgrzewacze" Ilość zapachów jaki mamy do wyboru może doprowadzić o zawrót głowy : trawa cytrynowa,eukaliptus,zachwyt, na przeziębienie,mięta ogrodowa,ocean,skoszona trawa,mandarynka z chili,zimowy poranek,świąteczne ciasteczka i wiele wieeeeele innych! 
W moje łapki wpadł cudowny zapach "słodkiej jeżyny" ,zapakowany w słoiczek z nakrętką,obwiązany sznureczkiem z informacją o zapachu. Minimalizm w opakowaniu mnie zachwyca! prosto a bardzo ładnie.


Już po odkręceniu słoiczka otula nas zapach jeżyn. i nie jest to zapach sztuczny. Otula nas woń jeżyn zrywanych prosto z krzaczka . Aż ma się ochote nimi zajadać ;)Po odpaleniu zapach staje się jeszcze intensywniejszy i obiega całe pomieszczenie.co wprawia nas w lepsze samopoczucie i pozwala delektować się chwilą relaksu przy książce. Zapach nie staje się męczący ani duszący,nawet po dłuższej chwili jeżynka jest smakowita ;) 


Dla miłośników wosków, swieczek -polecam! Ja zapewne też jeszcze nie jedną świeczkę MOLIO CANDLE wypróbuje :) 




poniedziałek, 5 listopada 2018

REVOLUTION-RETRO LUXE, MATTE LIP KIT

Witajcie!
Jestem kobietą która na usta najczęsciej nakłada jedynie pomadkę ochronna . Jak makijaż oczu lubię mocny tak na usta wolę pozostawić naturalne. Jednak kobieta zmienną jest i również ja mam takie dni kiedy na usta nakładam coś kolorowego. Jeżeli już jakiś kolor to jedynie matowy. I taki również wpadł w moje łapki na spotkaniu blogerek. Revolution do testów przekazał nam RETRO LUXE MATTE LIP KIT.



 W skład zestawu wchodzi precyzyjna konturówka oraz pomadka w płynie. Oba kosmetyki zostały do siebie idealnie dobrane kolorystycznie. Całość umieszczona w estetycznym kartoniku.

Ja do testów otrzymałam odcień TREASON-jest to brudny fiolet który przypadł mi do gustu.
Pomadka zamknięta w smukłej plastikowej buteleczce,ze złotą naketką. Grafika ograniczona do nadruku nazwy marki.W środku znajdziemy płynna pomadkę w której nie wyczuwam żadnego zapachu. Co jest również plusem gdyż nie odrzuca od nakładania jej ani nie powoduje chęci zlizywania jej z ust ;)
Pomadka zastyga dosyć szybko na ustach co jest dużym plusem. Co do trwałości jestem mile zaskoczona-są naprawdę bardzo trwałe. Pomimo spożywania napojów oraz żywnosci-pomadka pozostaje na ustach.Mało tego! nawet dobry płyn do demakijażu który nigdy mnie nie zawiódł , z tą pomadką miał spory problem i trwało to ładne kilka minut zanim udało mi się zmyć pomadkę.
Revolution wydał bardzo duży wybór odcieni tej serii i każda kobieta zapewne znajdzie coś dla siebie 




niedziela, 4 listopada 2018

BIELENDA-TROPIC VIBES-REGENERUJĄCA MGIEŁKA DO CIAŁA

Witajcie!
Mgiełka to coś po co sięgam szczególnie latem.Gdy każdy balsam wydaje się zbyt cięzki.Mgiełka ma za zadanie odświeżyć,pozostawić nutę zapachową ,nawilżyć. Bielenda w swej ofercie ma mgiełkę TROPIC VIBES-z olejkiem frangipani i różą -bez alkoholu. 


 Mgiełka zamknieta w zwykłej plastikowej buteleczce z atomizerem-który działa sprawnie,nie przycina się i tworzy delikatną chmurę mgiełki. Etykieta na opakowaniu przywołuje wspomnienia pięknego gorącego lata.

Konsystencja mgiełki jest jednak treściwsza niż zwykle w tego typu kosmetykach. Zwykle mgiełki działają odświeżająco i zapachowo. Mgiełka Bielendy działa dodatkowo regenerująco i odżywczo na naszą skórę. Pomimo treściwszej konsystencji wchłania się szybko i nie pozostawia po sobie tłustego filmu. 

Zapach jest słodki ,kuszący-dziewczęcy. O tej porze roku zapach jest idealny.Jednak w porze letniej raczej sięgnełabym po zapach zielonej herbaty i gardenii który wydaje się być lżejszy, bardziej odświeżający i mniej męczący. Jestem osobą która nie przepada za słodkimi nutami-szczególnie latem. Nie jestem pewna czy latem zapach nie byłby zbyt mdły.
Mgiełka ma fajny wpływ na nasze ciało,pozostawia naszą skórę miękką, gładką w dotyku. Zapach utrzymuje się około 3 godzin na ciele.Nie wysusza naszej skóry,nie wywołuje reakcji alergicznej.W składzie nie znajdziemy alkoholu, a woda z róży damasceńskiej występuje na 2 miejscu. Oprócz tego wysoko w składzie mamy również gliceryne  oraz panthenol.


sobota, 3 listopada 2018

ACEROLA C 1000 -AVETPHARMA

Witajcie!
Wszystko co piękne szybko się kończy. Dopiero co zaczynało się lato, długie gorące dni,ogniska wieczorową porą,kąpiele słoneczne....a teraz już mamy pierwsze chłodne dni za sobą. Dni stają się coraz krótsze ,kolory pięknej zieleni ustępują miejsca odcienią jesiennym. To czas kiedy musimy zadbać o naszą odporność. Z pomocą przychodzi nam ACEROLA C 1000. 




Witamina C słynie głównie z tego że ma wzmacniać naszą odporność, ale kwas askorbinowy również jest skutecznym przeciwutleniaczem który zapobiega procesom starzenia jak i poprawia pracę układu krążenia. 



Ważne by pamiętać że witamina C nie spełnia funkcji ochronnej gdy infekcja się już rozwinie. Natomiast jej regularne przyjmowanie zmniejsza ryzyko przeziębienia, zwłaszcza u osób, które trenują lub wykonują ciężką pracę fizyczną.

Avetpharma w swej ofercie ma ACEROLE C -1 saszetka to 1000mg witaminy C.
Możemy ją poprostu rozpuścić w 100-120ml cieplej wody i wypić jako rozgrzewającą herbatkę , ale również możemy zmieszać z sokiem,jogurtem czy z ulubionym smoothie.

Dla mnie pierwsza wersja podania jest najlepsza. W smaku przypomina rozpuszczone tabletki rutinoscorbin-mocno kwaskowate z mocnym posmakiem witaminy C. Zgodnie z zaleceniami producenta stosuje jedną saszetkę dziennie. 
Ciężko określić jej działanie-ale jak wiadomo witamina c jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania , zmniejsza uczucie zmęczenia oraz znużenia co przy przesileniu jesiennym jest mocno dokuczliwe.