Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 lutego 2018

ACRYL GEL -SUN FLOWER-PIERWSZE WRAŻENIE

Hej Kochane! Jako osoba pracująca w sklepie moje pazurki błagają o litość! ledwie zapuszczę i już któryś się łamie.Tym razem udało mi się je bardzo długie(jak na mnie) zapuścić, kiedy złamał mi się pierwszy byłam zdruzgotana! no  bo jak to? Wszystkie teraz obciąć??No nie :(  Przez to zażyczyłam sobie na Walentynki ACRYL GEL. Zanim doszedł miałam już 4 złamane ...No cóż .....

Jak pierwsze wrażenia??? zaraz opowiem moją przygodę na kolejnych 2 pazurkach które złamałam dziś ....



 Zestaw wybrałam sobie na allegro za 110zł w którym już miałam wszystko co potrzebne do przedłużenia pazurków . Składa się on z:
-ACRYL GEL 60g (mój wybór padł na przeźroczysty )
-BASE/TOP 9g
-formy silikonowe 10szt
-pędzelek
-blok polerski

Pierwsze co przygotowujemy płytkę paznokcia-dokładnie tak samo jak i przy hybrydach .Polerujemy, odłuszczamy. Następnie nakładamy specjalną bazę ACRYL GEL. Jej "zapach" jest intensywny,mocno drażniący nos. Konsystencja jest średnio gęsta. Porównałabym ją pod tym względem do bazy Neo Nail hard base. Pędzelek jest dosyć sztywny ale pomimo to bez problemu rozprowadzimy bazę na płytce. Powiedziałabym nawet że lepiej się nakłada niż przy większości innych zwykłych lakierów.


 Po nałożeniu bazy, wkładamy do lampy -ja trzymam 30sek. przy mocy 48W . Wiadomo -im słabsza lampa tym bardziej czas ten się wydłuża. 

Kolejnym ciekawszym krokiem jest dobranie odpowiedniej "formy" . Chodzi o to by dokładnie dobrać   jej rozmiar do naszej płytki paznokcia.Jest to bardzo ważny krok do tego by pazurek na końcu wyglądał ładnie i estetycznie.  

Mamy 10 rozmiarów. Każdy ma swój numerek. Jak wybierzemy za małą formę- nie będziemy mieć estetycznie wyglądającego tunelu.Przy za dużym też nie będzie to ładnie wyglądać.

Gdy wybierzemy sobie już formy przechodzimy do żelu. Dajemy go naprawdę nie wielką ilość na formę -od strony przeciwnej niż są "ząbki" które służą nam do tego by łatwiej było nam ją trzymać.Moczymy pędzelek w Cleanerze i przechodzimy do formowania,i długości naszego przyszłego pazurka. Pamiętajmy by nie dojeżdżać zbyt blisko brzegów formy gdyż po dociśnięcia do naszej płytki nie ładnie nam się wyleje . Myślę że wyczucie ilości żelu przyjdzie po którymś razie metodą prób i błędów.

Kiedy uzyskałyśmy pożądany efekt,dokładamy do naszej płytki ,dobrze dociskając.Gdyby nam gdzieś jednak wypłynął żel możemy go zebrać pędzelkiem dobrze namoczonym w CLEANERZE.

Czas do lampy!-60sek wystarcza do utwardzenia żelu. Następnie trzymając formę za ząbki delikatnie ją ściągamy. Teraz tylko pilniczek w ruch,nadajemy kształt, oraz delikatnie piłujemy przy skórkach żeby nie było "górki" . 


Odtłuszczamy, i przechodzimy do tradycyjnego malowania. Odtłuszczamy, nakładamy bazę(w moim przypadku HARD BASE) potem kolorek,top i gotowe. :D



Na chwilę obecną jestem bardzo bardzo zadowolona. Wiadomo, jeszcze nie wygląda to zbyt profesjonalnie ale trochę nauki i będzie super :D.
Co do trwałości- O tym będzie w osobnym poście :D

poniedziałek, 4 grudnia 2017

NEONAIL OCEAN AQUARELLA

Hej Kochane!

Znów mnie troszkę nie było.....ale znów czasu brakło....Moja doba powinna być o 2x dłuższa hehe . Ostatnio zaczęłam bawić się trochę hybrydami .Może wielkiego talentu w tym nie mam ale pomału się wszystkiego uczę. Swego czasu było dosyć głośno o lakierach AQUARELLA. Ja podeszłam do tego sceptycznie i z lękiem gdyż myślałam że będzie to o wiele bardziej skomplikowane. Ale okazało się że bardziej skomplikowane to jest napisanie postu -pierwszy mój post o pazurkach chyba :D



Mój pierwszy wybór padł na kolor OCEAN (5752-1) Bazę również musiałam kupić specjalną. Mój wybór padł na białą (5485-1). Koszt lakieru to 27zł . czyli cenowo jak większość hybryd. Pazurki zaczęłam robić standardowo.


Najpierw standardowa baza. Następnie Baza aquarella- bez lampy. I tworzymy sobie wzorek kolorkiem. To dopiero moje pierwsze podejście do tych lakierów.  Lakier mi się troszkę rozpłyną na boki co będzie widać na kolejnych zdjęciach .Jest to również wina lampy bo mam jedną z najsłabszych. nie chciałam kupować mocniejszej gdyż nie wiedziałam czy w ogóle przypadnie mi do gustu robienie pazurków hybrydowych.


Niestety na zwykłą bazę przydałoby się jeszcze nałożyć biały zwykły lakier hybrydowy i dopiero aquarelle gdyż pojawiają się prześwity. Niestety nie mam białej hybrydy i na razie musi obejść się bez. . Pazurki efektu "woow" może  nie robią ale każdy się kiedyś uczył hehe :D


Na rynku jest już baardzo dużo kolorów aquarelle . Co jeden to lepszy. Na pewno nie zakończę swojej przygody na tym jednym kolorku. Ale już wiem że na mikołaja sprezentuje sobie dobrą lampę. Pierwszy post o pazurkach uważam za zakończony. bo już nie wiem co mogę dopisać. Słabo mi to wychodzi. Resztę widzicie na zdjęciach :D