czwartek, 22 lutego 2018

PERFECTA TOTAL REPAIR- "PUMEKS W ŻELU"

Czy Wam też już tak tęskno do lata? do zrzucenia tych grubych ciuchów? Do słoneczka? bo mi już całkowicie zima się znudziła....:( Pomału już czas przygotowywać ciałko do lata . I oczywiście nie zapominając przy tym o naszych stopach ,które muszą się pięknie prezentować gdy z ciężkich butów przejdziemy na sandałki czy też japonki . Osobiście nie przepadam za pumeksem-mam do nich jakiś wstręt. Jakoś znacznie bardziej lubię dobry peeling.. W łapki Wpadła mi jednak inna forma pumeksu.Czy ta forma się sprawdziła?






Przyjemna dla oka tubka ,z dominacją niebieskiego o pojemności 80g. Zamykana na klik.Materiał tubki na tyle miękki że bez problemu wydobywamy pumeks.Przeznaczona do stóp ze stwardniałym, zrogowaciałym,przesuszonym i szorstkim naskórkiem. Obietnicami producenta są skutecznie złuszczone i jedwabiście wygładzone stopy.



Na tubce znajdują się wszelkie potrzebne informacje,o czcionce i wielkości na tyle dużej że przeczytamy bez pomocy lupy ;). Producent zaznacza że żel posiada wulkaniczny pumeks który ma za zadanie ścierać jak i usuwać stwardniałą i szorstką skórę.Posiada również enzym z papai który również ma za zadanie gruntowne usunięcie martwego naskórka jak i oczyścić powierzchnię skóry. Wymienia również że w skład wchodzą minerały morskie które mają łagodzić podrażnienia i działać wzmacniająco.


Konsystencję porównałabym do galaretki do ciała. Tyle że ta galaretka jest dosyć ostra;) Bardzo lubię taką formę konsystencji. Treściwa, gęsta,nie ocieka nam pomiędzy palcami.Ale jednocześnie bez problemu rozprowadzimy go na stopach. Zapach mi ciężko określić. Jest to na pewno zapach dający nam uczucie świeżości i nie jest to zapach chemiczny.Porównałabym go do jakiegoś balsamu do ciała.  Mój nos się z nim polubił.


 Teraz chyba to co najważniejsze-jego działanie. Bo przecież może mieć nawet zapach najdroższych perfum świata (Clive Christian) ale jak nie będzie spełniał swojego zadania toco nam z samego zapachu?


Pierwsze wydobycie żelu z tubki mnie trochę rozczarowało. Niby drobinek jest sporo ale jakieś takie małe,takie niewinne.....i to ma zdziałać cuda?! myślę-ehhhh widzę to marnie ale jak już jest to trzeba spróbować..... No i kochane Moje "cicha woda brzegi rwie!" Ja człowiek małej wiary byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Bo te małe niepozorne drobinki podczas masowania okazują się twardymi sztukami! Ten niewinnie wyglądający pumeks wulkaniczny bez problemu robi porządek z martwym naskórkiem, pozostawiając nasze stopy milusie w dotyku.


Zalecenia producenta są by stosować 1-2 razy w tygodniu. Osoby z mocno zniszczonymi stopami myślę że stosując 2 razy w tygodniu szybko będą się cieszyć ładnie wyglądającymi stopami a ślad po szorstkości czy stwardnieniach zaniknie w mgnieniu oka ;)

19 komentarzy:

  1. No proszę jaki niepozorny przyjemniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo jaki fajny, musze go wyprobowac

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że warto spróbować takiego pumeksu.
    Bardzo fajnie się to prezentuje.
    Może spróbuję i ja?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mama bzika na punkcie pielęgnacji stóp, dlatego ten pumeks w żelu koniecznie muszę poznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam niczego z PErfecty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna forma i szczerze mówiąc, wątpiłam, że się sprawdzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też! po wydobyciu go myślałam ze nic z tego nie będzie ;) ale może dlatego że moje stopy nie wymagają mocnego peelingu

      Usuń
  7. Pumeks w żelu....ciekawe:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inna przyjemniejsza forma :d
      pozdrawiam!!

      Usuń
  8. Jak dobrze pamiętam Mam go w zapasach i mam i mam większą ochotę aby go otworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to szoruj do zapasów i bierz się do roboty :D

      Usuń
  9. Produkt warto wypróbować. Ładne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisuje go na listę i na pewno wypróbuje bliżej lata gdzie moje stopy potrzebują więcej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę ale chętnie przyjrzę się bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy dodany przez was komentarz, to motywacja dla mnie do dalszego działania:)Dziękuję i zobowiązuje się zrewanżować tym samym jeśli tylko o tym będzie wspomniane:)

Każda obserwacja jest dla mnie bardzo dużą radością:D