piątek, 22 stycznia 2016

Miłość-i trafiła kosa na kamień

Cześć słoneczka!

Nie było mnie tu baaardzo długo . ALe-co do kosmetycznych recenzji nic się na razie nie zmieniło. Dalej mam depresje w tej kategorii.Oczywiście użytkowania nie zakończyłam bo od tych wszystkich specyfików to jestem uzależniona ale straciłam wene do pisania. straciłam zapał :(Ale jest coś o czym mam ochote pisać... 

 


 Ja Nesii (w blogosferze kojarzona jako Iness) która jeszcze do niedawna chciała wszystkich mężczyzn pod ścianą ustawić i powystrzelać . Albo chociaż z większą łaskawością odesłać ich na inną planete w taki sposób aby przypadkiem nie mieli powrotu . Ja co się zarzekałam że nie chce mieć nikogo, że życie samotne mi odpowiada. Ja która broniła się tak bardzo i cieszyła wolnością. Ta która kpiła z miłości, zakochania.... że chce być na zawsze sama. Że nie chce mieć dodatkowego problemu na głowie . ZAKOCHAŁAM SIE:D

OOO Ludzie!!-jak mnie trzepnęło to już nawet sie mi serduszka chce rysować :D Pary trzymające się za ręce wywołują u mnie uśmiech i wspomnienia a nie obrzydzenie. Wcześniej widząc parę całującą sie to normalnie jak przestępców traktowałam....a teraz?? mogłabym im brawo zacząć bić !

Zawsze się mówi że jest wyjątek od reguły ...I wiecie co?? Ja właśnie taki "wyjątek" znalazłam .
Zawsze jak rozmawiałam z mężczyzną to wszystko musiałam rozkładać na czynniki pierwsze mówiąc. A tu ??"bęc" połowy rzeczy mówić nawet nie murze bo on już i tak to wie. Ja wiem...ja lubie sobie pogadać, ja wręcz kocham nawijać jak katarynka ale ... to pokazuje że nie słucha jednym uchem a drugim wypuszcza . ALe czasem może i to się odwrócić przeciwko mnie-zdemaskuje mnie nim w ogóle o czymś pomyśle hehe :D

Ja istota uparta. Ja istota cholernie uparta! Jak coś sobie umyśle to nie ma zmiłuj-tak musi być i koniec kropka! Nie pomogą krzyki, wrzaski prośby-Nie! TAK MA BYĆ JAK CHCE JA. A tu szok! Znalazła się istota która jest bardziej cwana i uparta. Ginę jak dziecko Są kwestie które odpuści ale są też takie że mogłabym tupać, prosić -baa! nawet błagać...i nic z tego... Ale to sie mi podoba, to że nie zawsze postawie na swoim. Najczęściej stawiałam bo druga strona chciała juz spokoj. A tu??? Będzie miał spokój i postawi na swoim. I nawet nie sprawia mi to jakiejś trudności. Wręcz kapituluje z uśmiechem na twarzy.

A jakie jest boskie uczucie gdy sie wie że ktoś sie o was troszczy, martwi, przejmuje... Wcześniej wychodząc z domu po prostu przekręcałam kluczyk w zamku i wracałam jak mi pasowało. Teraz jest ktoś kto za kazdym razem przypomina bym była ostrożna. Początkowo było cięzko do tego przywyknąć. Zwłaszcza mi-istocie której bić nie trzeba bo sama sobie wiecznie coś robi xD . ALe uczucie że ktoś sie martwi jest po prostu niesamowite. Wiecie jak mnie zmotywowało do uważania na siebie?? Przez tydzień nawet włos z głowy mi nie spadł :D A to powinno być wręcz w kalendarzu zapisane:D

A przegadywanie sie o prezent??jest bezcenne. Wiecie że pierwszy raz usłyszałam słowa " że będzie szczęśliwy jak sobie kupie coś ładnego"?Caaały czas w związkach to ja obdarowywałam a nie byłam obdarowywana. To o nic nie chodzi....uwielbiam kupować prezenty-kocham to! I ten uśmiech u drugiej osoby gdy dostaje ten prezent. A tu do szewskiej pasji doprowadza mnie zas fakt że on chce to robić a ja nie mogę . To sprawia że czuje się tak tak tak ....no właśnie jak???Nie chce by myślał że na coś liczę. że to dla mnie ważne. Nie potrzebuje do niego żadnej oprawy... Do szczęścia jedynie co potrzebuje to Jego.obiecałam sobie że już nigdy nie będę uzależniona od mężczyzny...Były czasy że byłam na "łasce" faceta. i proszenie sie o cośkolwiek było....aaa to nie ważne . Nie chce by ON się wykosztowywał...ale jednocześnie chce robić to ja. Chce uchylić mu nieba.  Nawet Jego gest odstąpienia swych rękawiczek...niby to normalne ktoś powie....dla mnie???Jest to totalna nowość. DBanie o to by było mi ciepło, martwienie się że zbyt wiele pracuje.......coś wręcz az powalającego. Ktoś o mnie myśli!! .A pytanie o jedzenie ??? Czy jadłam? OOO Panie! tego jeszcze nie było i tu miałam zawsze ładne pole do popisu. Diety i te sprawy a teraz....no właśnie ...a teraz ciężko walczę by je utrzymać :D

Przeszłam wiele w swoim szalonie powalonym życiu.Kiedyś mi ktoś powiedział że skoro jeszcze nie dostałam swego szczęscia to widocznie jest baaardzo cenne i dlatego idzie tak długo. Ale wiem że to szczęście właśnie do mnie dotarło. Dotarło gdy już zwątpiłam , gdy nadzieja umarła. Gdy iskierka nadziei już wygasła. A teraz?? On ją rozpalił na nowo. To on przywraca nadzieje i siłe do walki. Daje nadzieje na "jutro"SPrawia że uśmiecham się sama do siebie... Wiecie jak to jest szukać smietanki do kawy przez 10minut?? Kiedy normalnie kupujecie ja co 2 dzien i zawsze jest w tym samym miejscu??  To coś niesamowitego. Niesamowite jest uczucie szczęścia. Chce być szczęśliwa i chce jemu to szczęście dać !

Zawsze byli wszyscy nade mnie ....teraz znalazł sie ktoś kto odnoszę wrażenie bierze mnie ponad siebie. To uczucie jest niesamowite.To że jest ktoś dla kogo tyle znaczę. Trafiłam na kogoś kto nie myśli tylko o sobie jak to bywało w przeszłości... tylko na kogoś kto patrzy na mnie. Chce mnie uszczęśliwić, dba, troszczy się i wbija rozumu do głowy ( o losie na co on się porwał ;))

A jego oczy??Działają na mnie kojąco....działają na mnie uspokajająco i ładują moją baterię do działania, do walki do wiary. Przemawia przez nie spokój i dobroć.

A na koniec: 
TAK! TO WŁAŚNIE MÓJ PRYWATNY IDEAŁ<3

8 komentarzy:

  1. No widzisz, gratki :) A ja mam taki okres jak Ty przed zakochaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O witaj kochana! Stęskniłam się! Cieszę sie Twoim szczęściem! Pięknie opisałaś to uczucie. Niech trwa i rozwija sie, niech niesie Ci szczęście i błogostan:). Buziaki!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć szalona moja :D Ja za Tobą również i za Twoimi poczuciem humoru ;)
      Nie dziękuje za życzenia by nie zapeszyć :)
      Buziakii :D

      Usuń
  3. ahhh te Pawełki :):) :D:D:D:D:D:|D
    No to teraz razem będziecie bloga prowadzić :):)
    Powodzonka i buziaki dla Was :) Amorki :D:D:D:D:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takkk Pawełki mają to coś
      Pawełki mają to co zwala z nóg ...
      nie dziekujee ;)

      Usuń

Każdy dodany przez was komentarz, to motywacja dla mnie do dalszego działania:)Dziękuję i zobowiązuje się zrewanżować tym samym jeśli tylko o tym będzie wspomniane:)

Każda obserwacja jest dla mnie bardzo dużą radością:D